
Tradycją naszego Liceum stały się już „Zaślubiny z Fredrą”, w ramach których klasy pierwsze prezentują się szerokiej społeczności szkolnej na niwie artystyczno-kabaretowej. Takie właśnie „Zaślubiny z Hrabią” przeżywaliśmy w piątek 26 listopada.
Uroczystość przygotował Samorząd Uczniowski z Idą Pfeiffer jako głównodowodzącą pomysłodawczynią przedsięwzięcia. Uczniowie klas pierwszych dostali za zadanie przedstawić swoją klasę w konwencji profilu jaki dana klasa reprezentuje. Dodatkowo Samorząd zorganizował konkurs wiedzy o Fredrze (czytaj szkole) dla przedstawicieli klas pierwszych, którzy poza znajomością „fredrowskich realiów życia” musieli wykazać się także umiejętnościami wokalno-aktorskimi, wszak jedno z zadań polegało na zaśpiewaniu fragmentu „Zemsty” w określonym gatunku muzycznym od opery po hip-hop.
Nad całością przygotowań do wspólnej zabawy czuwała klasa II C, która przygotowała scenografię i miała pieczę nad sprawami technicznymi przedsięwzięcia.Galę „Zaślubin” poprowadzili Michał Mioduszewski z klasy II C i Marek Koktysz z klasy II B, a ich zdolności konferansjerskie i urok osobisty sprawiły, że w przeciwieństwie do kosmosu atmosfera w sali gimnastycznej po prostu „była”…
Jednak głównymi bohaterami gali były klasy pierwsze…
Jako pierwsza na scenę wkroczyła klasa I A, która (jak przystało na dziennikarzy) zaprezentowała tabloidowe „Fakty TV”. Mogliśmy zobaczyć „zbrodnię prawie doskonałą” przy użyciu kiełbasy krakowskiej, „obcego” w łóżku, czy kultowy już „TRZYMAM KREDENS”, a nade wszystko zaś doświadczyć zaradności dzielnych stróżów prawa, którzy w mig rozprawią się z wszelkim bezprawiem (są lepsi niż Strażnik Teksasu)…
Klasa I B, która na co dzień interdyscyplinarnie studiuje filozofię i łacinę, uczy się o Sokratesie i Kancie uraczyła nas pełnym tęsknoty wołaniem „gdzie Ci mężczyźni…orły, sokoły, bażanty…” wszak parytetu u nich nie uświadczysz, bo na dwadzieścia kilka „babeczek” przypada tylko dwóch „rodzynków” …ale za to jakich (!!!)
W klasie I C postawiono na klasykę… usłyszeliśmy więc, poza rymowanką ku czci klasy, bajkę Fredry: ”osiołkowi w żłoby dano…”, w jeden „matmę” w drugi „geo”…a oślina pośród jadła z „gałeczką” padła …cóż pozostaje tylko zagrać jej do taktu koncert skrzypcowy…
Filmik z występu klasy I C dostępny pod tym linkiem: http://www.youtube.com/watch?v=ZhjkUe7mBEQ
Za to klasa I D przygotowała etiudę z cyklu „Przychodzi baba z pasztetem do doktora House’a” czy też „na dobre i na złe” byle nie na „ostry dyżur” do Leśnej Góry…w każdym razie śmiechu było co niemiara… a medycyna po takim biol-chemie gwarantowana.
I na deser mieliśmy raperską audycję o „czarnej liście” klasy I E. Niestety, nie wszystko było słychać, ale może to i lepiej wszak rap rządzi się swoimi prawami… i językiem…
W drugiej części uroczystości „Zaślubin” przedstawiciele klas pierwszych otrzymali szereg pytań, na które musieli udzielić odpowiedzi. Pytania dotyczyły szkolnego życia „we Fredrze” np.:
W drugiej odsłonie konkursu klasy miały zaśpiewać w wylosowanym gatunku muzycznym fragment tekstu naszego patrona o „murze granicznym”. Nad przebiegiem konkursu czuwało trzyosobowe jury. Mistrzem znajomości realiów szkolnych i posiadaczem najlepszych talentów wokalnych okazała się klasa I D, która w nagrodę będzie mogła odbyć w wybranym przez siebie terminie wycieczkę edukacyjną.
Na koniec Gali przewodnicząca Samorządu Uczniowskiego Ida Pfeiffer podziękowała wszystkim klasom pierwszym za wspólna zabawę, a na ręce gospodarzy klas przekazała urzędowy dokument potwierdzający wstąpienie w „związek partnerski” z Hrabią Fredrą w roku szkolnym 2010/2011.Ewentualny rozwód przewidziano po maturze, za trzy udane lata.

00-180 Warszawa
ul. Miła 7